Świńskie uszy wędzone — jak podać i z czym jeść
Poradnik

Świńskie uszy wędzone — jak podać i z czym jeść

Wędzone świńskie uszy są już gotowe do jedzenia — wystarczy pokroić. Podpowiadamy, jak je kroić, z czym podawać do piwa, co z nimi zrobić na ciepło i ile trzymają się w lodówce.

Gotowe czy do gotowania?

To pierwsze pytanie, które słyszymy przy ladzie. Wędzone uszy są już poddane obróbce cieplnej i gotowe do jedzenia — nie trzeba ich gotować. Wystarczy wyjąć z lodówki, pokroić i podać. Surowe uszy to zupełnie inny produkt: te wymagają kilku godzin gotowania, zanim staną się miękkie.

Charakterystyczna chrupkość bierze się z chrząstki w środku. Wokół niej jest cienka warstwa mięsa i skóry, dlatego ucho łączy dwie faktury naraz: miękką i chrupiącą. To właśnie za to je się ceni.

Jak kroić

  • Cienko i w poprzek. Paski po 3–4 mm, ostrym nożem. Grube kawałki są trudne do gryzienia.
  • Prosto z lodówki. Zimne ucho kroi się dużo łatwiej niż ogrzane — chrząstka nie ucieka spod noża.
  • Na desce, nie na talerzu. Nóż musi mieć opór.

Trzy sposoby podania

Na zimno, do piwa. Klasyka: pokrojone paski, do tego musztarda albo chrzan, kiszony ogórek, ciemny chleb i szczypiorek. Nic więcej nie trzeba.

Na ciepło, z patelni. Paski wrzuca się na dobrze rozgrzaną suchą patelnię na 2–3 minuty — brzegi robią się chrupiące, tłuszcz się wytapia. Podaje się od razu, z czosnkiem i pieprzem.

W sałatce. Pokrojone uszy, kiszony ogórek, cebula, olej i odrobina octu — prosta zimna sałatka w stylu domowym. Dobrze sprawdza się też z fasolą.

Ile mają się w lodówce

Wędzone uszy trzymaj w lodówce, w papierze albo w pojemniku, i zawsze sprawdzaj datę na etykiecie partii. Po otwarciu opakowania zjada się je w ciągu kilku dni. Można je też zamrozić — po rozmrożeniu tracą trochę chrupkości, więc lepiej nadają się wtedy na ciepło.

Co mamy u nas

Prowadzimy wędzone świńskie uszy Sałtiw w dwóch wersjach: całe i krojone. Krojone są wygodniejsze — otwierasz i wykładasz na deskę. Całe wyglądają lepiej na stole i pozwalają samemu zdecydować o grubości plastrów. Do kompletu warto wziąć musztardę i kiszone ogórki — mamy jedne i drugie.

Najczęstsze pytania

Czy wędzone świńskie uszy trzeba gotować?
Nie. Wędzone uszy są już poddane obróbce cieplnej i gotowe do jedzenia — wystarczy je pokroić. Gotowania wymagają tylko uszy surowe, i to kilku godzin.
Jak kroić świńskie uszy?
Cienko, w poprzek, paskami po 3–4 mm, ostrym nożem i prosto z lodówki. Zimne ucho kroi się znacznie łatwiej, a cienkie paski są przyjemniejsze do gryzienia.
Z czym podawać uszy do piwa?
Klasyczny zestaw to musztarda albo chrzan, kiszony ogórek, ciemny chleb i szczypiorek. Można też podsmażyć paski przez 2–3 minuty na suchej patelni z czosnkiem — wtedy brzegi robią się chrupiące.
Lepsze są uszy całe czy krojone?
Krojone są wygodniejsze — otwierasz i od razu wykładasz. Całe lepiej wyglądają na stole i pozwalają samemu ustalić grubość plastrów. Smak jest ten sam.
Ile świńskie uszy trzymają się w lodówce?
Po otwarciu opakowania najlepiej zjeść je w ciągu kilku dni, trzymając w lodówce w papierze albo w zamkniętym pojemniku. Datę przydatności zawsze podaje etykieta konkretnej partii.