Grecka szkoła: cała ryba, oliwa, cytryna, oregano i nic więcej. Cała sztuka jest w tym, żeby skóra się nie przykleiła i żeby nie przesuszyć mięsa.
Składniki
- 2 całe ryby po ok. 400 g (makrela, sandacz lub dorada), rozmrożone i wypatroszone
- 3 łyżki oliwy z oliwek
- 2 cytryny
- 2 łyżeczki suszonego oregano
- 3 ząbki czosnku
- Sól morska gruboziarnista
- Świeżo mielony pieprz
- Pęczek natki pietruszki
Przygotowanie
-
Krok 1 z 8
Rybę rozmrozić w lodówce, opłukać i bardzo dokładnie osuszyć ręcznikiem papierowym — mokra skóra przykleja się do rusztu.
-
Krok 2 z 8
Naciąć skórę po obu stronach, po 3 skośne nacięcia do samego mięsa. Dzięki temu ryba upiecze się równomiernie i nie popęka.
-
Krok 3 z 8
Natrzeć solą z zewnątrz i w środku, wetrzeć posiekany czosnek. Skropić oliwą i rozprowadzić ją ręką po całej skórze.
-
Krok 4 z 8
Do brzucha włożyć po 2 plastry cytryny i gałązkę natki. Odstawić na 10 minut w temperaturze pokojowej.
-
Krok 5 z 8
Ruszt mocno rozgrzać i przetrzeć papierem nasączonym olejem. Ryba trafia tylko na gorący, naoliwiony grill — na zimnym przyklei się natychmiast.
-
Krok 6 z 8
Grillować po 8–10 minut z każdej strony dla ryb po 400 g. Przewracać tylko raz, szeroką łopatką. Gotowa ryba ma matowe mięso, które łatwo odchodzi od ości.
-
Krok 7 z 8
Zdjąć z grilla, skropić sokiem z cytryny, posypać oregano i pieprzem. Oregano dodaje się na końcu — na ogniu gorzknieje.
-
Krok 8 z 8
Podawać z cząstkami cytryny, pieczywem i sałatką grecką.






