
- Marka
- Delikatesy Świata
- Wprowadzający na rynek
- WIXMART Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością
ul. Konduktorska 18/7
00-775 Warszawa
Słonina słona Domowa to solona słonina wieprzowa przygotowana według tradycyjnej receptury – bez zbędnych dodatków, z wyraźnym smakiem soli i tłuszczu, który zna każdy, kto jadał ją z czarnym chlebem i czosnkiem. To produkt z długą historią w kuchni wschodnioeuropejskiej, gdzie słonina była podstawą codziennego stołu.
Co sprawia, że ta słonina smakuje inaczej
- Klasyczne solenie na sucho – sól wnika głęboko, tworząc wyrazisty, ale nie przesadzony smak
- Gęsta, zwarta struktura – plaster nie rozpada się, dobrze trzyma formę na chlebie
- Intensywny aromat wieprzowiny podkreślony solą – bez dominujących przypraw, smak mówi sam za siebie
- Format „Domowa" – receptura wzorowana na domowym soleniu, nie przemysłowym peklowaniu
Jak i z czym podawać
Najprościej: cienki plaster na razowym chlebie, ząbek czosnku, zielona cebulka. Tak jadano ją od pokoleń i ten sposób nadal wygrywa. Słonina świetnie sprawdza się też jako baza do smażenia – roztopiona na patelni zastępuje olej i nadaje potrawom głębię smaku. Można nią okładać mięso przed pieczeniem, dodawać do bigosu lub żurku.
Pytania
Czy słoninę można jeść bez obróbki termicznej?
Tak – słonina słona Domowa jest gotowa do spożycia bezpośrednio po wyjęciu z opakowania. Wystarczy pokroić w plastry i podać z pieczywem.
Jak przechowywać słoninę po otwarciu?
Po otwarciu przechowuj w lodówce, szczelnie zawiniętą lub w zamkniętym pojemniku. Termin przydatności – zgodnie z datą na opakowaniu.
Czy słonina nadaje się do smażenia?
Tak – roztopiona słonina doskonale zastępuje tłuszcz roślinny i nadaje potrawom wyrazisty, wieprzowy aromat. Sprawdza się przy smażeniu cebuli, ziemniaków czy jajecznicy.
Gruby plaster na chlebie, szczypta pieprzu, herbata w szklance – i powraca ten spokojny, konkretny smak, który nie potrzebuje żadnego uzasadnienia.
Alergeny: sprawdź skład na etykiecie. Przechowywanie: w chłodnym miejscu, po otwarciu w lodówce. Dostawa.

